Wszystkie »

  • Wpisów:30
  • Średnio co: 121 dni
  • Ostatni wpis:9 lata temu, 21:22
  • Licznik odwiedzin:27 717 / 3761 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
No cóż, marzenia, marzenia...wszystko kręci sie tylko wokół zielonej łąki, zielonych drzew, lśniącej zielenią wody i chłopaka o pięknych, zielonych oczach. Nadal nie wierze w to co pisze. Chyba wpadłam
Żyje muzyką,
żyje sobą,
wreszcie żyje
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Znowu to samo. Idziesz do szkoły, uczysz sie codziennie ile wlezie, a i tak nic Ci nie wychodzi...ile jeszcze bede musiała czekać na cokolwiek co mi sie w życiu uda? Rejs był wspaniały, ludzie niezapomniani, ale to chyba nie wystarczy. Nie można zyc wspomnieniami, o tym co było. Nie można przeżywac chwil jeszcze raz, choć czasem tak by sie chciało...Czasem chcialoby sie chwytac czas i nie wypuścić, przytulic człowieka i poczuć jego serce, skoczyc na gwiazdę i już tam zostać..bez tyc wszystkich ludzi pytajacych sie wciąż czemu? dlaczego? co sie stało? Nie rozumieją, że zycie czasem jest innymi kolorami malowane..
  • awatar Gość: znam te uczusie bardzo dobrze..po co ten czas? tylko ogranicza
  • awatar cullenowa.: ;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
hmm..chyba dość dawno mnie tu nie było...no cóż nie miałam głowy do pisania. Przez cały ten czas jak jak mnie nie było, było różnie. Nie ma co streszczać. Było- mineło. Wakacje. Hmm...schyłek wakacji, którym trzeba się cieszyć. Ludzie, których minełam po drodze, pamietam ich dokładnie, choć i oni zaczynaja pokrywać się kurzem. Chwile, które z taka gorliwością wspominam, już odeszły. Motylki, brak tchu..stres, który nadchodzi, gdy go widzę. Znów stałam się niewolnikiem własnych emocji...
  • awatar Gość: :] normalnie się stęskniłam...:]pozdrawiam
  • awatar Doroleska: to piękne co napisałaś pozdrawiam :)
  • awatar Gość: nagrody darwina? yy no chyba się załamie dlatego nie ryzykuję. sądzę że to nie na moje nerwy. pozdr serdeczne:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Na horyzoncie kłopoty. Duże kłopoty. Mianowicie rodzice.

Cały czas sie z nimi kłóce. Dzisiaj na przykład. Przy obiedzie, tata poruszył temat klawiatury, która jest czymś ewidentnie spalona. Kogo podejrzewa? Mnie oczywiście, a jakże. Najłatwiej zwalić na najmłodszego.

Czasem myśle, że oni po prostu kochają ta drugą. Ich wyobrażenie córki, a nie mnie- ich córke.

W szkole musze miec same 5 i 6, ewentualnie 4. Zawsze słysze "to nie wypada dziewczynie", gdy powiem cos obraźliwego dla kogoś (bo tak sądze) albo "jak ty sie ubierasz?!", gdy założyłam zwykłe jeansy i czarna bluzkę.

Miliony zakazów i nakazów, jak powinnam zyć w przyszłości, jaką mam wybrac szkołe, gdzie studiować. Nie rozumieją, że dla mnie nie wystarczy dobrze płatna praca. Ja potrzebuje czegoś, co będe przynajmniej lubiła robic.

Czasem mam ochote stąd uciec. Uciec i nie wracać.
  • awatar Gracy: oOoO ja też tak miałam...i troche jescze mam XD ale nie przejmuj się ..pogadaj z nimi może coś to da
  • awatar Gość: skąd ja to znam.....:[ pozdrawiam
  • awatar Doroleska: niestety tacy ci rodzice są wiem coś o tym pozdrawiam :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Kijowy dzień.
Nie chce mi sie więcej pisać.
 

 
  • awatar Gość: ee?
  • awatar Paulineczka.: finał Eurowizji będzie w sobotę :) Pozdrawiam ;*
  • awatar cullenowa.: To nie łatwo masz teraz. ): Ale 3maj sie kochana :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Dni płyną jak rzeka - szybko i bez celu. Nie wiedze już celu wstania z łóżka. Wstaję z niego głównie po to by marzyć, a nie by coś zrobić. Nie umiem juz na nic patrzeć trzeźwo, jakbym była cały czas upita, ale bez nawet najmniejszej części promila we krwi.

Nie ma już we mnie nic pośredniego. Przez czerń dumy i honoru mojej zdezelowanej duszy płyną juz tylko dwia uczucia...miłość..i nienawiść.

Nienawidzę siebie za to jaka jestem. Jaka jestem rozlazła, wiecznie naburmuszona, wiecznie dumna, wiecznie zbuntowana. Za to, że nic w tym świecie nie rozumiem.

Kocham wszystko co jest odległe. Co nie pogodziło sie jeszcze z fizyką tego świata. Że czarne jest czarne, a białe białym.

Podobno tam w środku w oku wszystko jest pomniejszane. To znaczy nie znamy świat.A co z kolorami??? Jaki jest świat. Jaki duży jest naprawdę??? Mam prawo sie dowiedziec. Może to fikcja. Wszystko tumi nie pasuje. Brakuje jakiegoś elementu układanki. Coś tu jest nie tak. Czytajac to mozecie pomyslec, że za duzo filmów sie naoglądałam.

Gówno prawda. Jak wytłumaczyc nasze zalozenia, to ze dla kazdego wszystko jest inne...to co jest prawdziwe?

Temu kto dobrnął do końca gratuluje, nudna jestem wiem....
 

 
Wiedziałam, że jak juz sie zakocham to bedzie katastrofa.
Zakochalam sie w dwóch.
Co za głupota.
  • awatar Srutu tutu ;]: Skąd ja to znam :D
  • awatar Gość: Oj, też tak mam. Głupota zupełna. Z jednym jestem od ponad pół roku i za nic bym nie oddała, a do tego doszedł drugi, który mi się szalenie podoba. I co z tym fantem zrobić? ;/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Przepraszam Was bardzo, że tak długo nie pisałam, ale moi rodzice po 15 latach skapneli się, że niezłe ze mnie potrafi byc ziółko i dali mi szlaban. Miłe nie?

generalnie u mnie nic az takiego sie nie stało, oprócz tego, że wylałam koledze kole na głowe i koszulke, bo przezywał moją przyjaciółke tylko dlatego, że jest wiekszych rozmiarów, a potem uważał, że zrobił najlepsza rzecz w swoim życiu.

Troche sie wkurzył, ale nalezało mu sie.

Wygarnełam wkońcu rodzicom co o nich naprawde sądzę przez co dali mi szlaban.

pozdro for all kocham
  • awatar Serena: hehe :) i bardzo dobrze palantowi! jeszcze popamięta jak mu brzuszysko od piwska wywali po trzydziestce!
  • awatar Doroleska: BARDZO SIE CIESZE ZE JEST JUż U CIEBIE OKI
  • awatar cullenowa.: moi rodzice na szczęście szlabanów mi nie dają :D więc trzymaj się burzowa chmurko :) :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Poszłam do kościoła. Brawo.

Mam dzisiaj dzień ironii i sarkazmu.
prosze nie zwracac uwagii na komentarze pozostawione przeze mnie w dniu dzisiejszym (4 maja)

masakryczny dzień
dzień po kazdym wzgledem do ekhem ekhem (nie chce was demoralizować)

tylko wziąść tasak i się zatasać.

No comment
  • awatar Gość: zdarza się pozdrawiam:]
  • awatar Anuś: raz jest gorzej a raz lepiej,... zawsze pocieszam sie ta mysla :) będzie dobrze :) trzymaj sie ciepło :)
  • awatar Doroleska: czemu życie jest przecież takie cudowne ( okrutne )
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
obudziłam sie o 11:30 i nadal jestem niewyspana.

Ile można sie pytam??? Kurde mać.

W kuchni pachnie jakims Smierdzidłem, w postaci jedzenia, mama wypróbowuje nowy przepis (czyt. Ratunku!).

Ostatnio jak zjadlam danie według przepisu jej kolezanki mialam grype żoładkowa. W sumie to teraz nie mam juz na co pomarudzić.

Słucham se Nirvany, pije herbatke, żre coś co przypomina marchewke (mama za szybko wygoniła mnie z kuchni, łapałam co było pod ręką)

no to standardowo po buziaku dla każdego, a jak kotośchce to nawet dwa ()

Ps to pod spodem to oczywiście zart
  • awatar cullenowa.: mi się też strasznie podoba :) :*
  • awatar Anuś: no to widze, ze uciekasz przed obiadami mamy :p hehe fajny blog :) pozdraiwam serdecznie :)
  • awatar Doroleska: ja już przegrałam
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Nie rozumiem moich przyjaciól. Znowu zostalam wyswatana. I znowu z jakims czubkiem w stylu "widzisz jaki jestem suuuupeeer???". Znowu na nich troche pokrzyczalam, potem troche bardziej psychologicznie przemówiłam, bo nigdy nie wiadomo, który sposób bedzie skuteczny. Kolejny raz zauwazylam, ze mam bardzo denerwujacy charakter. Jak kogos ktos denerwuje to napewno jestem to ja. Bo najlepsza zemsta to wlasnie denerwowanie w stylu ciaglego wolania, a potem twierdzenia "aaaa juz niic..".

Mam w dupie to, ze on ma mnie w dupie. Ja od faceta naprawde nie oczekuje wiele. Chce tylko, zeby mnie pokochal.
  • awatar Gość: Ale faceci to dziwne okazy, czasem nam sie wydaje ze mają nas w dupie, a tak naprawdę tak nie jest:)
  • awatar cullenowa.: A trudny charakter to ja też mam. Potrafię ciągle marudzić, aby następnego dnia było zupełnie inaczej ;) 3maj się :) Miłego weekendu :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Pies chrapie na podeście, rodzice siedza w ciszy, ja siedze nieruchomo. No moze prawie nieruchomo. Dzisiaj po raz pierwszy od wczoraj ojciec raczyl sie do mnie odezwac. Warknął "sprzatnij ten bajzek ze swojego pokoju". Miłość. Najgorsza rzecz pod slońcem.
  • awatar emoboy15: Nie martw sie tak!
  • awatar freebird: Hahah :D No niezle :D u mnie najdziwniejszy sen to jednak bylo jak przysnilo mi sie ze zabilam psa, przerobilam go na parowki a pozniej bieglam przez łąkę krzycząc: "o Kur*a, zabilam psa i nie pójde do nieba!!" :P Noo widze ze nie tylko u mnie na chacie "sielankowa" atmosferka ;) pozdrawiam :*
  • awatar Fifka: E tam najgorsza! Najlepsza:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Nie pisałam troche. Na biwaku byłam. Było fajnie i zarazem beznadziejnie. Bo jak byście sie czuli gdyby jedyny chlopak jaki Wam sie podoba na waszych oczach powrócił do byłej pięknym, soczystym calusem???
<lekki dołek?>
w dodatku kłótnia z rodzicami. Miło nie?

Za duzo jak na jeden dzień. Z jednej strony kocham żeglarstwo, jestem dumna że tam jestem. Z drugiej wolalabym zapomniec o ludziach, których tam poznałam...
<zszarg emocji>
  • awatar Gość: ja bym umarła na miejscu...współczuje pozdrawiam..trzymaj się..
  • awatar cullenowa.: ja z rodzicami nie lubię się kłócić ;) niezbyt mi sie to opłaca :P Buziaki kochana :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Kiedy ja ostatnio pisalam...?? 25 dni temu?! przepraszam za sama siebie i dziekuje za licne komentarze pod notka
<po buziaku dla kazdego>
U mnie..hmmm...i tak nie powiem. Jak zwykle. Podsumowanie tych 25 dni:
1. odkrylam niezwyklą ilość 3+ dziwnym trafem znajdujacych sie pod moim numerem w dzienniku
2. odkrylam cudowne polaczenie skrzypiec z gitara elektryczna i perkusja grane przez faceta Michala Jelonka
3. zdobylam uwage w dzienniczku: "natalia ma brzydko uczesane wlosy" (niezrozumiana przez nauczycieli, niezrozumiana przez kłaki)
4. mam megazakwasy, bo przesadzilam z bieganiem
5. stalam sie superextraniepoprawna romantyczka i wymyslam swoj superextraniepoprawnoromantyczny slownik

Ehhh...chcialabym kiedys poczuc jak to jest wzbijac sie na skrzydlach milosci. Chcialabym kiedys poczuc smak wolności i jednoczesnie niewoli tego pieknego czucia. Chciałabym wreszcie wylądowac na jedwabistym obłoczku- tak jak wiekszośc ludzi.
  • awatar Gość: heh no a jak 1 musi byc ha :D :*
  • awatar Gość: noo to baaardzo w***wiające ale w końcu znalazłyśmy czas^
  • awatar cullenowa.: Właśnie! Kiedy ty ostatnio pisałaś ? ;) no, ale dobrze, ze jesteś :) Buziaki Słońce :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Znowu przegadałam z kolega godzine...wiadomo, jak zwykle gadaliśmy o pierdołach. Ostatnio zauwazyłam u dyrektorki bardzo mocny makijaż.. ona daje nam zły przykład. A potem sie dziwi, że my- młodzież chodzimy zdemoralizowani. Tak pani dyrektor trzeba zajrzec prawdzie prosto w oczy. Niestety pani dyrektor nie podziela mojego zdania i mówi, że my przyszliśmy do tej szkoły już zdemoralizowani. A kto daje nam 100 000 000 zakazów i sama je łamie??? No, pani dyrektor???
  • awatar cullenowa.: na temat mojej dyry to ja się nie wypowiadam. niby normalna, ale jakoś za nią nie przepadam ;) ale zakazów to też tysiące daje, ale potem przez palce patrzy :D :*
  • awatar MychaXXXX: Hej! Założyłam blog na temat mody polecam ubrania oraz dodatki, które można kupić na allegro. Jest tam wylęgarnia naprawdę wspaniałych rzeczy, w których można fantastycznie wyglądać i kupić nawet w przystępnej cenie. Pozdrawiam i zapraszam do mnie
  • awatar Doroleska: masz rację nam to nic nie wolo oni tylko wszystko mogą
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
kurde..jak dobrze.. łózko, herbata, ksiązka i bykiem! nic mnie nie obchodzi bo jest weekend..tak, tak słodki cudowny weekend kiedy nigdzie sie nie śpiesze i wszystko mam w nosie...
I'm lovin it! brzmi to samolubnie, ale naprawde jestem dosyć wykończona po wielkich okropnych dniach w sql...w budzi jak zwykle beznadziejna nuda...ILE MOŻNA?! nie chce byc wybredna ale przydałby się jeszcze kubełek pysznych lodów czekoladowych...ale i tak jest suuupeer.
 

 
Wiosna. Za oknem jest dokładnie tak jak w moim wymizerowanym uczuciami sercu. Mam tyle przyjaciół, a tak jak na ulicach wieje tu pustką. jest szaro jak brudny śnieg. Miliony myśli, jak miliony śnieżynek wirują wkoło mojego umysłu. Może z rozkwitnięciem kwiatów, rozkwwitnie nowy sens w moim mizernym życiu? Może z pączkami kwiaów będze rozwijać się jakieś dziwne uczucie, którego jeszcze nie doznałam? Na razie pozostaje zima i marne, szkolne rozrywki tj testowanie cierpliwości naszej dyrektorki jeżdżeniem po szkole na deskorolce. Tak, wiem marne to. Ale zawsze skutkuje i poprawia mi humor Niestety uchodzę w szkole za prymusa w dziedzinie szkolnej rozróby nerwów mr dyrektor.

Po buziaku dla każdego
  • awatar Gość: świtna notka poprawiła mi humor:] pozdrawiam
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Ehh..zapowiada się świetny wieczór..szklanka białej herbaty u boku, komputer z niedokończona praca na informatyke...telewizor i radio grające jednocześnie..tak, to jest to..leniwy wieczór..ostatni dzień świąt. Troche to smutne, ale no cóż trzeba iść dalej nie?
  • awatar brodziowata: http://brodziowata.pinger.pl/ Zapraszam :)
  • awatar cullenowa.: No niestety święta się skończyły. :/ I do szkoły jutro :s Eh.! Teraz czekam tylko na weekend majowy :D Buziaki kochana :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Życze wam tego czego chcielibyscie bym Wam zyczyla...no i wszyscy sa zadowoleni
 

 
Kurde. Chce byc niewidzialna. Nagle wszyscy moi znajomi zaczynaja sie mna bardziej interesowac... i to nie dlatego, że mam cos co oni tam jakostam chca..Wiem powinnam sie cieszyc, ale ja juz taka po prostu jestem, że nie chce by swiat sie kolo mnie krecil. Do komórki codziennie dostaje sie po parenaście sms-ów, na gg lepiej nie gadac, a skrzynka pocztowa zawalona meilami. Zwariowac mozna. Dochodza jeszcze ludzie na ulicy, którzy sie na mnie lampia, jakbym nie wiem kim byla. I w dodatku wcale nie mam nic na twarzy. Po raz chyba pierwszy raz w życiu chcialabym pozbyc sie wiekszosci znajomych z reala. Krzaki i drzewa juz nie pomagaja. Kurde czemutak bardzo tesknie za samotnoscia? czemu tak bardzo pragne byc sama? Tylko iść i sie powiesić. Wtedy chociaz święty spokój bym miała.jeszcze zapomniala o rodzicach. Tata w porzo, oprócz tego, że w świeta budzi mnie o 7:30. Mama to juz gorzej. Cały czas twierdzi, ze zakochana jestem i próbuje mnie nakłonić, zebym jej powiedziała i przyprowadziła swojego chlopaka. Przecież nigdy nikt mi sie nawet nie spodobał! A jak już to postać z ksiązki. Jeden jedyny raz. Słuchawki na uszy i już mnie nie ma. Jestem tylko ja i muzyka.
  • awatar Serena: Jej...Dziwi mnie trochę taka postawa, bo ja mam wręcz odwrotnie: mam mnóstwo ludzi wokół siebie i bardzo mnie cieszy gdy są mną zainteresowani. Jeżeli mam się ochotę odseparować od wszystkich to góra na parę dni. Może TY jesteś takim typem samotnika? Ale wiesz moim zdaniem nie warto się tak izolować, bo któregoś dnia możesz zostać całkiem sama i bardzo żałować ,że utraciłaś tyle znajomości...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
No jak narazie moja euforia nie mije. Dlatego dla lubiacych wyluskane z palca filozofie nadszedł czas nieurodzaju az mi nie minie..Generalnie czuje sie jak by mi ktos w szczeke przywalil...u dentysty bylam.. znieczulenie dostalam...snieg pada..to sie nazywa nasza polska wiosna
Dzien nie najgorszy poza pogadanka o narkotykach z policjantami i innymi szkolami w teatrze polskim. Jakies wyrostki probowaly wyluskac ode mnie moj numer telefonu. Posralo ich chyba.

jak to mówią skejci Naaaaaaarrraaaaaa
  • awatar podla: Fajny blog. Unas tez snieg pada
  • awatar cullenowa.: Dobrze, skoro tak mówisz to nie czekam ;) Ale jak będzie coś to i tak skomentuję :D Buziaki Słońce :* :*
  • awatar cullenowa.: Oj to nie zazdroszczę z tym znieczuleniem. Ja jak kiedyś miałam wędzidełko podcinane to znieczulenie działało w tramwaju jeszcze bardziej niż u dentysty. :P Buziaki :* Czekamy na powrót weny :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
kurcze..ale mnie nergia rzpiera..normalnie zaraz cos we mnie wybuchnie i rozlece sie na 100 000 000 kawałków. Energia we mnie normalnie eksploduje. mam ochote cos zrobić gdzies poleźć ale nie musze sie uczyc do tej durnej szkoły.. jak ja tego nienawidze!!! Normalnie...jak zaraz czegoś nie zrobie to naprawde wybuchne. Nie wiem jak, ale jakos napewno. Nie wyjde, ale zawsze moge sie powyzywac na klawiaturze...robie cos, robie coś, robie coś, robie coś...zmeczyłam sie.

Pozdrowienia dla was wszystkich i wogule pijcie pepsi, jedzcie frytki...no...bo po to jest zycie.
  • awatar cullenowa.: no po to jest życie :] ja ostatnio zmęczona jestem :/ No, ale w święta odpocznę :D buziaki kochana :*
  • awatar Gość: :] fajne to....
  • awatar Gość: Nooo fajjjnie jest .....x)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
W noce pociemniałe
wymawiam imię twoje,
kiedy gwiazdy się schodzą
na księżycowe wodopoje,
kiedy usną już gałęzie
z listowiem tajemnie
i kiedy czuję namiętności
i muzyki wzbierające we mnie.
Zegar, co zmarłe godziny
obłędny śpiewa bezsennie.

Wymawiam imię twoje
w tę noc uśpioną w mroku
i twoje imię rozbrzmiewa
dalekie jak nigdy dotąd.
Dalsze niż wszystkie gwiazdy,
boleśniejsze niż deszcz przelotny.

Czy jeszcze cię kiedy pokocham
jak wtedy? Jaką winę
moje serce ponosi?
Jeśli mgła się rozpłynie,
jakie są jeszcze pasje przedemną?
Czy będą spokojne i czyste?
Gdybyż moje palce mogły
obedrzeć z księżyca liście!!
( Garcia Lorca "jeżeli moje dłonie mogły"
  • awatar Gość: taa muszę przyznać że tak, ale to dziwne że chociaż wszędzie było mokro on dalej tam spał :/ hmm porąbanego mam kota ;D
  • awatar cullenowa.: Piękne. I takie mądre. :) Co słychać?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Długo tu nie pisałam. Przyznam się szczerze, że miałam niezłego lenia. To dziwne, że uśmiec obcych mi ludzi na ulicy bardziej podnosi mnie na duchu niż uśmiech moich przyjaciół. Ostatnio cały czas powracam do lasu. Nie wiem czy to ja mam taka porąbaną psychikę i ciagle tam chodze czy to las sam wprasza sie pod moje nogi. Sama nie wiem jak to się dzieje, że idę samotnie po ulicy, jak zwykle tonąca w bezsensownych myślach i nagle nistąd nizowąd znajduję się w otoczeniu gąszczy i rozśpiewanych zagajników puszczy. ostatnio doceniłam też bieganie samotnie po lesie. ostatnimi czasy przyjaciele nieźle dali mi w kość. Krytykowali każdy mój ruch na szchownicy życia. Czułam sie jakby za mną nie szli moi przyjaciele tylko FBI. Nie pasowało im bezwzględne wszystko. Chodziłam bezradnie po domu ni mogąc pozbierac mysli. Nosiło mnie. Wiedziałam, że pomóc mi może jedyni spokojny las i samotność. Gdy tylko natrafiłam na żęzisty pich górki zbiegłam z niej i z całych sił, nie zważając juz czy pod nogami mam równiny czy pagórki, biegłam. Na twarzy czułam silny wiatr. Wreszcie nogi zaczeły mnie niemiłosiernie boleć, nie znaja litości. Rzuciłam się na mokra trawę, wdychajac kojący zapach gleby. Na policzku poczułam listki traw. Byłam cała mokra, ale miałam to wszystko głeboko w dupie. Zamknełam oczy i tak jak lubię wsłuchałam sie w dźwieki. Szum liści poruszanych na wietrze, plusk kropel deszczu uderzanych o taflę jeziora..kępka szmaragdowej, mokrej trawy...to wszystko działało na mnie uspakajająco. I wtedy dotarło do mnie, ze ci ludzie tak naprawde nic dla mnie nie znaczą. Oni jak wszyscy inni. Żadni z nich przyjaciele. Bo przyjaciele powinni mnie lubić taką jaką jestem do cholery! Prawdziwy przyjaciel milczy, gdy tracisz cos najroższego. Podaje dłoń, gdy upadasz. Stawia do pionu, gdy zbaczasz. Jest jak ten mały skulony pies, który zawsze siedzi ci przy nodze. Możesz w niego rzucac kamieniami, ale on i tak tam będzie. i wtedy zdałam sobie sprawę, że prawie wszyscy moi przyjaciele to oszuści. Sprawiaja pozory.

Pozdrawiam Was wszystkich i obyście umieli odróżnic podróbki od oryginału przyjaźni.
  • awatar Obrabiacz Tyłków: Witam. Dziś notka o seksie (a właściwie jego braku) w młodym małżeństwie. Zapraszam do dyskusji :)
  • awatar Doroleska: masz rację dziekuję za pomoc i dodaję do znajomych
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Trudno uwierzyc jak szybko mijaja chwile... tak..czas jest nieubłagany..czasem wolelibysmy by płynął wolniej, czasem by biegł jak szalony do przodu. jednak on zawsze robi nam na przekór..chwile mijają, a my razem z nimi. Zostana po nas tylko wspomnienia. Sobota. Człowiek chciałby gdzieś wyjść, zrobić coś szalonego..cos co pozwoliłoby mu zapomniec... zatracic sie w sobie. Niektórzy robią to aksamitnym i porywczym tańcem, inni szemrzacymi potokami słów z przyjaciółmi...poddaja sie pasjom i nadziejom.. Jest tyle sposobów i tyle róznych doznań podczas tego..człowiek ucieka do świadomości..potem zatraca sie w podświadomości..i dąży do zjednania sie ..do zatracenia..kazdy przezywa to inaczej. Tak to sie dzieje w sobotni wieczór..uwalniasz sie.
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Dzisiaj jestem nadzwyczaj ożywiona...nie wiem co tak pobudzajaco na mnie dział..dzień co prawda zaczał sie beznadziejnie, bo kogo satysfakcjonuje matematyka? - dajaca w twarz śpiącym i chlustajaca zimną wodą na niekumatych. Tak matematyka jest brutalna. Zwłaszcza z moja nauczycielka. Zwłaszcza, że ta nauczycielka mnie nie lubi. POtem jednak po burzy na nielogocznym przedmiocie powyżej nastała plastyka. Całe szczęście. Pani zaangażowała mnie i moja przyjaciółke do dekorowania sali na jutrzejsze dni hiszpańskie. Przez ta zacna kobiete omineła mnie plastyka, 2 lekcje hiszpańskiego i 2 lekcje polskiego. Niestety musiałam pracować z głupim, krnąbrnym licealista, któremu wszystko zwisa. Na całe szczęście co przerwe odwiedzali nas inni nowopoznani licealisci, których namówiłyśmy na współprace. Dzień był w miarę w porządku...ale zawsze moze byc lepiej
POZdrowienia i buziaki dla wszystkich
  • awatar Gość: taa jasne ;D a fajny miałaś dzień muszę ci przyznać ;]
  • awatar Psychopatic: Masz racje buzi :* fajny blog
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Znowu kolejny, nudny dzień. Identyczny jak każdy inny. Jak wczoraj, przed przed przed wczoraj i zapewne jutro będzie dokładnie taki sam. W szkole czas mija na odliczaniu. Żyjesz z dnia na dzień..z tygodnia na tydzień..od pistku do piątku...Czasem korci mnie by powidzieć dość - zmienić to monotonne zycie, w barwne, pełne niezliczonej fantazji życie marzycielki. Marzyciele na tym świecie maja gorzej. Mrzyciel ma swój własny świat człowiek stąpający twardo po ziemi ma mniej rozczarowań. Ale jest cos czego nam- marzycielom nigdy nie odbierzecie. Wyobraźni. Niezliczonych cieni, szarości i barw, najgorszego i zarazem najlepszego co moze spotkać nas- zwykłych śmiertelników. Czasem zastanawiam sie jak możnaby było bez tego życ. Bez kolorów. Bez złudzeń. Bez niczego.
  • awatar cullenowa.: Oj bez marzeń to świat byłby jeszcze gorszy. Moje życie to też ciągłe odliczanie. Do sprawdzianów, do wakacji, świąt, końca tygodnia :/ Ach życie.
  • awatar Aśka Kowalska: Asasa a Ty jak masz na imie tak wogóle?;P
  • awatar Serena: a wiesz co jest najlepsze w marzeniach? to,że się spełniają :) Mi się spełniło 95% moich marzeń , nawet tych które wydawały się nie realne :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Mój blog jest kontynuacją bloga intomydead, gdyz na niego nie moge sie dostać zupełnie nie wiadomo czemu. A wiec witam Was ponownie w moim małym świecie

W moim życiu nic sie raczej nie zmieniło, nadal jestem soba i nadal me serce zalewaja ustawicznie fale nostalgii. TAk było i ostatnio... zastanawiałam sie nad miłością. Jest to jedno z niewielu pojęć, które znaczą dokładnie wszystko i jednocześnie znacza dla każdego zupełnie coś innego. Be miłości nie byloby niczego. Zastanawiam się czasami czy to i mnie kiedys spotka..jak rozpoznac miłość? To widać dopiero po bólu jakim jest odtrącenie..albo brak czegoś..wiary, cierpliwości.. Najpiękniejsza miłość udało mi sie znaleźć jedynie w jednej książce, którą tak krytykowałam na moim poprzednim blogu.. "Zmierzch"..Teraz po głębszym zanalizowaniu tej powieści, stwierdzam, że jest piekna..Pozdrawiam wszystkich

PS Quinn co do twojej tezy o zasadach naprawde sie zgadzam
  • awatar andy951: No cóż Ambereye.... Też ładny nick, kojarzy się trochę z bursztynem. Można by zapytać: Komu to przeszkadzało? Ale skoro już Cię tak po chamsku "wyczyszczono" to mogę się spodziewać, że teraz dopiero Twój blog będzie interesujący do bólu! Chociaż nie oddaję się w szpony grafomanii, to z zaciekawieniem chłonę wzystko co napiszesz. Pozdro ze świata (wciąż podróżuję, dziś Europa, za miesiąc gdzieś dalej). Cmok, cmok!
  • awatar Aśka Kowalska: Ale Różan to jest miasto!!! Tylko małe.... A miasto jest cool;p Szczególnie takie jak Wrocław!
  • awatar Gość: A ja się tak zastanawiałam kim jesteś ;* stęskniłam się ;* buziak
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›